Dawno nic nie pisałem, więc pora poruszyć problemy, które od dawna mnie interesują.
Współczesna motoryzacja to temat rzeka, niestety niezbyt czysta rzeka...
Dawno nic nie pisałem, więc pora poruszyć problemy, które od dawna mnie interesują.
Współczesna motoryzacja to temat rzeka, niestety niezbyt czysta rzeka...
Alternator jest trójfazową prądnicą prądu przemiennego napędzaną od wału korbowego silnika za pomocą przekładni pasowej. Aby umożliwić współpracę alternatora z instalacją elektryczną pojazdu napięcie przemienne musi zastać wyprostowane, czyli przekształcone na napięcie stałe. Służy do tego układ diod prostowniczych wbudowany w alternator. Tak więc, mimo iż alternator wytwarza prąd przemienny, to „wychodzi” z niego już prąd stały (w praktyce nie jest to "idealny" prąd stały, tylko prąd tętniący).
W pierwszej części opiszę budowę alternatorów, w drugiej – zasadę działania. Konstrukcyjnie wszystkie alternatory są do siebie bardzo podobne, aczkolwiek jak zawsze „diabeł” tkwi w szczegółach. Alternatory mogą mieć różną liczbą diod prostowniczych, inne połączenie uzwojeń twornika, odmienny typ regulatora napięcia, a także charakterystyczny sposób chłodzenia i zamontowania w pojeździe.
Klasyczna forma mechanizmu różnicowego jest konstrukcją genialną w swojej prostocie. Potwierdzeniem tej tezy jest fakt, że jego budowa i zasada działania pozostała niezmieniona od początków motoryzacji – co więcej źródła podają, że historia tego mechanizmu jest znacznie starsza i sięga III wieku naszej ery.
Zadaniem akumulatora samochodowego jest zasilanie odbiorników elektrycznych w przypadku gdy silnik pojazdu jest unieruchomiony. Akumulator jest również źródłem energii dla rozrusznika elektrycznego, dzięki któremu silnik możemy uruchomić. Przy pracującym silniku rolę źródła energii elektrycznej przejmuje alternator, czyli samochodowa prądnica prądu przemiennego, który – jeśli jest taka potrzeba – doładowuje akumulator. Powszechnie stosuje się akumulatory ołowiowe (kwasowe), które zbudowane są w oparciu o ogniwa elektrochemiczne. Mimo pewnych różnic budowa akumulatora ołowiowego na przestrzeni dziesięcioleci nie zmieniła się. Tak wyglądał akumulator starego typu o napięciu 6 V:
Do podstawowych parametrów świec zapłonowych możemy zaliczyć:
1. wartość cieplną świecy, która określa zdolność świecy do odprowadzania ciepła (opis poniżej),
2. średnicę gwintu świecy, która najczęściej wynosi: 18, 14, 12 lub 10 mm. Warto podkreślić, że w nowoczesnych silnikach jest wyraźna tendencja do zmniejszania średnicy gwintu świecy, co wynika z faktu oszczędności miejsca w cylindrze (bo w porównaniu ze starszymi konstrukcjami musi tam znaleźć się miejsce dla dodatkowych zaworów i wtryskiwacza paliwa),
3. długość gwintu świecy, standardowo 19 lub 26,5 mm – tu jest sytuacja odwrotna – nowocześniejsze świece mają nieco dłuższy gwint. Wynika to z faktu, że współczesne głowice ze stopów aluminium są znacznie mniej wytrzymałe od tych wykonywanych z żeliwa. Większa grubość ścianek otworu głowicy ma ograniczyć ryzyko zerwania gwintu,
4. rozmiar klucza, związany jest w pewnym stopniu ze średnicą gwintu – bardzo często większa średnica gwintu oznacza większy rozmiar klucza. Najczęściej stosuje się rozmiary: 20.7, 16 i 14. Czasami poza typowymi kształtami sześciokątnymi korpusu świecy (HEX) można spotkać korpusy tzw. BI-HEX, czyli o przekroju dwunastokątnym: